Być - tak po prostu

Co to znaczy dla mnie być tak po prostu? 

Usiąść. Oddychać. Obserwować swój oddech. Tak po prostu... 
Poczuć spokój w tym oddechu. Tak po prostu...
Niczego nie chcieć, nie oczekiwać, nie szukać wsparcia i pomocy w kimkolwiek... być samemu ze sobą i czuć w tym miłość. Tak po prostu... 
Uśmiechać się, doceniać to co mamy - tak po prostu... 
Zdjąć z siebie ciężar oczekiwań innych, ich krytyki i niezadowolenia - bo to jest nie o mnie. Tak po prostu.
Wybaczyć każdemu, kto świadomie lub nie nas zranił. Tak po prostu.

Dlaczego to wszystko jest tak bardzo trudne dla nas obecnie? Nieumiejętność bycia przy sobie w spokoju i miłości zabiera nam lekkość z życia... całą jego esencje. 
Pęd, lęk, oczekiwania, uzależnienia... 

Miał dziś być długi i mądry post dla Was. Ale nie czuję się na siłach i postanowiłam zrobić to, czego nigdy nie umiałam. Pobyć sobie ze sobą - tak po prostu. Przytulić siebie. Zdjąć z siebie oczekiwanie, że miałam pisać. Długo i mądrze. 

Więc siądę dziś w kocu, uśmiechnę się do swoich myśli choć wcale nie są one łatwe i lekkie. Ale to też fragment mnie i nie zawiodę dziś siebie. Zaakceptuję taką mnie - bo pamiętajcie - nikt nam nigdy nie okaże takiego zrozumienia i wsparcia jakie możemy dać sobie sami. 

Tylko zauważ siebie, doceń i uznaj. 

Dziś bardzo krótko i może wcale nie mądrze. 

Ż. 

Komentarze

Popularne posty